Przepis na nawiedzony las
Jest w Karkonoszach taki las, którego nie sposób pomylić z żadnym innym. Wystarczy postawić w nim stopę, by odnieść wrażenie, że to właśnie stąd musiały wyłonić się Enty. Miejsce, gdzie wilgoć splata się z chłodem, a magia z grozą. Gdzie stare drzewa szemrzą pod naporem wiatru: „Wędrowcze, nie frasuj się, przycupnij, i tak już stąd nie wyjdziesz”. To osobliwy rodzaj głuszy. Taki, w którym pewność siebie zatrzymuje...
