Jest w Karkonoszach taki las, którego nie sposób pomylić z żadnym innym. Wystarczy postawić w nim stopę, by odnieść wrażenie, że to właśnie stąd musiały wyłonić się Enty. Miejsce, gdzie wilgoć splata się z chłodem, a magia z grozą. Gdzie stare drzewa szemrzą pod naporem wiatru: „Wędrowcze, nie frasuj się, przycupnij, i tak już stąd nie wyjdziesz”. To osobliwy rodzaj głuszy. Taki, w którym pewność siebie zatrzymuje się na granicy drzew, po czym nerwowo zerkając za siebie, odmawia dalszej wędrówki.

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko2

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko1

Dvorský les, bo o nim mowa, porasta najwyższe partie Rychorskiego Grzbietu, w tym szczyt o tej samej nazwie. To najbardziej na wschód wysunięty fragment Karkonoszy. Miejscowi żartują, że właśnie między tymi drzewami przebiega granica końca świata. Ta leśna ostoja pełni dziś rolę rezerwatu przyrody chroniącego pierwotną buczynę, która, nie licząc tych kilku rzopików, nie miała okazji przywyknąć do echa siekier, ani chrapliwego oddechu pił spalinowych.

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko4

Wędrując czerwonym szlakiem braci Čapek, trudno oprzeć się wrażeniu, że normalnie już było. Tutejsze drzewa nie rosną jak porządnie wychowane okazy, które z wyróżnieniem ukończyły leśną szkółkę. To prędzej banda liściastych ancymonów z ostatniej ławki, zuchwale ignorująca obowiązujące od wieków zasady. Rosnąć prosto, ku słońcu? A na co to komu? Zatem jedne drzewa wiją się przy ziemi, inne wyglądają, jakby próbowały uciec z lasu, są też i takie, które chyba od wieków starają się wygodnie usiąść, lecz ciągle coś je uwiera w korę.

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko5

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko6

Dziwaczność wyziera tutaj zza każdego zakrętu, swoje apogeum osiągając w okolicach szczytu Dvorský les. W jego obrębie panują, delikatnie rzecz ujmując, warunki mało przychylne temu, co żywe. Ze względu na położenie i ukształtowanie terenu miejsce to wystawione było na porywiste wiatry i siarczysty mróz. Swoje trzy grosze dorzucała też gruba pokrywa śnieżna, ale nie taki biały puszek z pocztówek, tylko wielotonowy wał, który każdej zimy brutalnie ciemiężył młode buki. Jednak to wciąż niecała historia. Jest jeszcze jedna przyczyna, niepozorna, acz kluczowa. Leśnicy, a właściwie… leśnicy na czterech racicach.

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko7

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko8

Choć Rýchorský prales, jak nazywają go Czesi, może sprawiać wrażenie miejsca istniejącego od niepamiętnych czasów, przed wojną miał on zupełnie inny charakter. Zanim tereny te zaczęły straszyć turystów, pełniły rolę… pastwiska. I tu na scenę wchodzą one. Krowy. Nieświadome swojej przyszłej roli w kształtowaniu krajobrazu, z pełnym zaangażowaniem zabrały się do modelowania młodych buków. Obgryzały, skubały, zadem przygniatały, racicą trącały.

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko9

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko10

Gdy fakt ten połączymy z warunkami jakie panują w okolicach Dvorskiego lesu, tajemnica niepokojących buków przestaje być tajemnicą. A miejsce pełne grozy, zamienia się w przytulne… Nie, no dobra, żartowałem, tam cały czas wieje grozą, nawet wtedy, gdy wszystko już rozumiemy.

PS Warto napić się wody z Rýchorskiej studánki. Miejscowi twierdzą, że chroni przed złem czającym się między drzewami. Choć spoglądając na ten las, człowiek zaczyna podejrzewać, że po zmroku nawet samo licho omija to miejsce.

Dvorsky Les od Jelenia Jest Spoko11

Polecane trasy: 
 
Wariant 1: ten pozwala nie tylko na odwiedzenie Dworskiego lasu. Wybierając go zahaczymy również o Rýchory wraz z tamtejszą urokliwą do granic możliwości osadą, Rýchorską boudę, Zaclerz, zjawiskowy Prkenný Důl oraz Fort Stachelberg z wieżą widokową.

 
Wariant 2: w tym przypadku zaliczymy Zaclerz, Rýchory i Dworski las. A prócz tego sielankowe Albeřice, jeden z piękniejszych fragmetnów Lasockiego Grzbietu, jak i słynną na całe Karkonosze Malą Úpę.

We Wschodnie Karkonosze można dostać się koleją. Z Sędzisławia kilka razy dziennie wyrusza czeski Motorák, którym dojedziemy do Lubawki, Královca czy Bernartic, skąd w Rýchory rzut kamieniem.
 
 
Więcej przydatnych informacji dotyczących tego miejsca, znajdziesz w książce, nad którą obecnie pracuję pt.: „Horský Kos”.

Jeśli chciałbyś wesprzeć moją twórczość, zachęcam do postawienia mi Kofoli 🙂
 
 
 
Lub zajrzyj do mojego sklepiku, gdzie znajdziesz m.in.: autorskie wydruki przepełnione Sudetami:
 
Plakaty premium od Jelenia jest SPOKO