Jedną z najbardziej tajemniczych Bestii o jakich prawią legendy jest Pogłos. Ze świecą szukać informacji o nim w jelarskich zwojach czy zapisach Bestiarzy, którzy całe swe żywota poświęcili na poszukiwania bytów zamieszkujących Kotlinę. Wzmianki o jego istnieniu krążą jedynie w bajaniach najstarszych Jelarzy kładących do snu swe wnuczęta.
 
Idąc za tymi relacjami, na Pogłosa nie można się przypadkowo natknąć, a jedynym sposobem by go ujrzeć jest jego wywołanie. Aby tego dokonać, podczas mglistego wschodu słońca, należy stanąć tuż nad krawędzią górskiego zbocza, na dnie którego tli się silne Uroczysko, a następnie po trzykroć wykrzyczeć imię Bestii. Jeśli odpowiedzią będzie jedynie cisza oznacza to, że bezkresna przepaść nie nosi magicznego znamiona i jest wolna od tych bytów. Jednak gdy odpowie echo, sytuacja ma się zgoła odmiennie.
 
Wykrzyczane imię zjawy miota się między skalnymi blokami, przemierzając bezkres zaczarowanego urwiska. Gdy nawoływanie w końcu dotrze do mary i ją przebudzi, ta natychmiast je połyka, karmiąc nim swą duszę. Gdy stwór strawi wszystko co pożywne, otwiera paszczę i wypuszcza pochłonięty chwilę wcześniej dźwięk, by ten wrócił do prawowitego właściciela stojącego nad przepaścią. Owo zawołanie jednak jest już znacznie cichsze, bardziej wątłe i wybrakowane. Tak zniekształcone brzmienie, przez Jelarzy zwane jest echem, a to ile razy ono powróci, wskazuje na liczbę przebudzonych Bestii. Nasycone dźwiękiem byty wyłaniają się z bezkresnej mglistej czeluści, materializując się przed obliczem wzywającego.
 
Powiada się, że temu, któremu udało się przywołać Bestie, te pozwalają na zadanie jednego pytania dotyczącego przyszłości, a następnie niezwłocznie na nie odpowiadają. Trzeba się jednak liczyć z tym, że tyle ile zjaw, tyle różnych odpowiedzi pada z ich ust. I tylko jedna z nich jest prawidłowa, jednak która? Tego nie wie nikt. Powiada się, że jeśli stwory zwabił Jelarz prawy i szlachetny, jego czysta dusza podpowie mu, gdzie ukryta jest prawda. Jednak gdy Pogłosy wywoła nikczemnik i obłudnik, nigdy nie zdoła dojść do prawdy. Zamglona złem dusza nie potrafi rozpoznać fałszu, gdyż sama w fałszu jest skąpana.
 
Taki nikczemnik nie potrafi przestać myśleć o poznanych wariantach przyszłości. Umartwiając się nieustannie, z czasem popada w obłęd i szaleństwo, któremu nie można już zaradzić. Dlatego też warto dobrze zastanowić się nad tym, czy aby na pewno chce się przywołać Pogłosy i poznać z ich ust przyszłość. Prawi o tym nawet stare jelarskie przysłowie:
 
“Jeśli serce masz zbrukane, bacz na pytania we mgle zadane”

[Fragmenty pochodzą z Bestiariusza Jeleniogórskiego Tom 3]