Jelenia

  • jest
  • SPOKO

Zestaw Bestiariusz Jeleniogórski Tom I + Tom II

8 marca 2021

Bestiariusz Jeleniogórski Tom I wydanie standardowe + Tom II wydanie kolekcjonerskie

254,00 

- +

Opis Produktu

W pakiecie taniej

Pradawne przysłowie rzecze: Co dwie książki, to nie jedna! I do tego taniej. W zestawie znajdziesz Bestiariusz Jeleniogórski Tom I w wydaniu standardowym oraz Bestiariusz Jeleniogórski Tom II w wydaniu kolekcjonerskim. 

Ale zanim włożysz ten zestaw do koszyka i zaczniesz cieszyć się zdobyczą, pewnie poszukujesz kilku faktów technicznych na temat każdej z tych pozycji. Oto one:

Bestiariusz Jeleniogórski Tom I

Czego spodziewać się po wydaniu standardowym:

  • Rozmiar – rozmiar ma znaczenie… jeśli chodzi o plecaka obciążenie. Książka ta, na 19,5 cm wysoka i na 12,5 cm szeroka, idealnie w dłoniach, nawet tych drobniejszych, leży. Zważywszy na niską wagę, idealną kompanką eskapad górskich być może, czy też innych wypraw wszelakich, zwłaszcza tych na poszukiwanie Bestii nastawionych. Inne przymiotniki tu pasujące to: urocza, lekka i poręczna.
  • Okładka – trochę miękka, trochę twarda, czyli w technicznym świecie znana pod mglistym określeniem jako “zintegrowana”. Cel tutaj przyświecał taki, by nadać oprawie pewnej stabilności, ale bez zwiększania jej ciężkości. 
  • Tasiemka – toż to przydatna bestia, do zaznaczania ulubionej Bestii, czy też fragmentu powieści, jeśli ktoś nieroztropnie będzie ci chciał lekturę przerwać.
  • Treść – 176 stron, wypełnionych trzema prologami powieści fantasy, wprowadzającymi bohaterów, których losy rozkwitają w Tomie II oraz całym tabunem osobliwych Bestii, które TeSzu (autor Bestiariusza Jeleniogórskiego) miał niezwykłe szczęście zaobserwować, uwiecznić i opisać.

Bestiariusz Jeleniogórski Tom II

Wydanie kolekcjonerskie to prawdziwy Święty Graal wśród ksiąg wszelakich, o szlachetnej oprawie i bogatym wnętrzu:

  • Format – znalezienie drukarni, która potrafiłaby urzeczywistnić rozmiar większy niż zeszyt A4, zapewniając przy tym odpowiednią jakość było nie lada wyzwaniem, ale udało się i teraz możecie cieszyć się księgą o imponujących rozmiarach 25 cm x 35,3 cm, czyli po rozłożeniu jest to pół metra powierzchni do wzbudzania “ochów” i “achów”!
  • Okładka – powiadają, by nie oceniać książki po okładce, ale tutaj śmiało można! Twarda, z akcentem miłej miękkości nadanej przez specjalny podkład z gąbki, oprawiona w materiał imitujący skórę (żadne zwierzątko nie ucierpiało!), z precyzyjnie wytłoczonymi napisami dodającymi całości elegancji, powabu i “pazura”. Przyciąga wzrok tak, że nie można przejść obok niej obojętnie.
  • Uszlachetnienia – brzeg każdej książki pokryty jest księżycowym pyłem… (a przynajmniej tak lubimy myśleć), co skrzy się blaskiem srebrzystym, w którym przejrzeć się można niczym w lustrze. Naszym zdaniem nawet tylko dla tych srebrnych brzegów warto ją mieć w swoim księgozbiorze! 🙂 
  • Zawartość – 320 stron, na których we mgle kotłują się losy bohaterów powieści fantasy intrygując, rozśmieszając i niepokojąc, bez litości zostawiając wyrwę w duszy wraz z ostatnim przeczytanym zdaniem. Wtedy na osłodę wkracza orszak 47 Bestii odkrywających przed nami swą naturę, obyczaje i znaczenie jakie wnoszą do świata Krainy Wiecznych Mgieł, by dotrzymać towarzystwa w oczekiwaniu na TOM III. Część z nich tylko na kartach wersji kolekcjonerskiej oglądać będzie można, tak jak garść mglistych kadrów z wojaży po Kotlinie, które przelane na szlachetny papier zupełnie w inny wymiar doznań estetycznych wprowadzają. 
  • Mapa – otwierając książkę przywita cię mapa Kotliny, ale nie byle jaka mapa! To dzięki niej dowiesz się, co w trawie piszczy, a dokładniej mówiąc, gdzie Bestie buszują. Na końcu również znajdziesz mapę z kolejną dawką miejscówek, w których stwory zaobserwować się dały.
  • Niepowtarzalność – już o tym śpiewali, ale powtórzmy – nie ma drugiej takiej, jak TA! Każdy egzemplarz jest ręcznie podpisany i numerowany osobiście przez TeSza, czyli autora Bestiariusza Jeleniogórskiego, łowcę Bestii i mgielnych kadrów. Kiedyś ten autograf będzie gwarantował nowe porsche w garażu (a przynajmniej do tego będziemy dążyć, żeby się wam odwdzięczyć za okazane wsparcie :)).