Tropniki to istoty pokaźnych kształtów, przypominające przerośnięte szynszyle. Zamieszkują niemal całe pasmo Sudetów, przez co spotkać je można od Izerskich lasów przez Karkonoskie szczyty aż po Góry Stołowe, gdzie dzielnie kroczą dobrze im znanymi ścieżkami.

Te puszyste kulki żywią się tym, co znajdą w kniejach, w których na co dzień urzędują. Uwielbiają podgrzane w południowym słońcu jagody, poziomki i wypełnione słodyczą maliny, dzikie owoce bzu, jarzębinę i cierpką aronię. Rozsmakowują się również w borowikach ceglastoporych, przepięknie pachnących czubajkach kaniach, kurkach, pieprznych rydzach i siedzuniach sosnowych. Bliżej zimy natomiast ich przysmakami stają się żołędzie, kasztany i aromatyczne szyszki. W poszukiwaniu pokarmu potrafią przewędrować nawet kilkadziesiąt kilometrów dziennie, nie zważając na trudności terenowe ani pogodowe.

Istoty te o dziwo zawsze poruszają się tymi samymi duktami. Nie zbaczając ze znanych im ścieżek, nie gubią się w rozległych sudeckich puszczach. Dzięki pokaźnej wadze, posuwistym ruchom oraz ciągłemu korzystaniu z tych samych ścieżek Tropniki wykształciły sieć dróg oplatających najwyższe wzniesienia, z których chętnie korzystały inne magiczne stworzenia, a z czasem nawet sami mieszkańcy Kotliny.

Ścieżki te na przestrzeni wieków na stałe wpisały się w lokalny krajobraz, dając początek najsłynniejszym szlakom górskim. To właśnie dzięki nieustannym wędrówkom tych puszystych stworów pierwsi eksploratorzy najwyższych wzniesień nie musieli przedzierać się bezpośrednio przez wielokilometrowe połacie kosodrzewiny i innych górskich zarośli, które potrafiły znacząco wydłużać wyprawę.

Na zimę istoty te schodzą w doliny, gdzie w leśnych ostojach chronią się przed siarczystym mrozem i obfitymi opadami śniegu. Ich grube futro znakomicie zabezpiecza je przed wyziębieniem, a zmiana koloru sierści na biały pozwala wtopić się w śnieżny krajobraz. Gruba warstwa tłuszczu zbierana przez cały rok chroni je przed głodem, dzięki czemu są w stanie przetrwać trudny czas, kiedy wszystko dookoła jest przykryte białym puchem […].

[fragmenty pochodzą z Bestiariusza Jeleniogórskiego, tom 1]