Łaśniki spotkać można niemal we wszystkich drzewostanach porastających Kotlinę. Od gęstych, górskich kniei przez rozległe puszcze aż po młodniki aspirujące do miana lasu. Można je dostrzec także na zarośniętych bagniskach, przy brzegach jezior, rzek oraz wśród dzikich łąk porozrzucanych między osadami.

Te futrzane istoty idealnie odnajdują się na urozmaiconym terenie, w którym łatwo o szybkie schronienie i duże ilości pokarmu. Polują na mniejsze badylarki, nornice, popielice czy koszatki. Lubują się w padalcach, małych zaskrońcach, a nawet jadowitych żmijach. Nie pogardzą płazami, siejąc popłoch wśród traszek, żab, ropuch czy salamander. Są istotami niezwykle szybkimi i zwinnymi. Z łatwością wspinają się po drzewach i innych pionowych powierzchniach, przez co nawet leśne ptaki ani ich potomstwo oczekujące w jajach dnia wyjścia nie mogą czuć się bezpiecznie w towarzystwie tych rogatych nicponi. W ich diecie znajdują się również leśne maliny, poziomki, zioła, korzonki drzew czy grzyby, takie jak gołąbki, mleczaje i krowiaki […].

Byty te na polowania wyruszają zazwyczaj wczesnym rankiem, kiedy mgły snują się jeszcze leniwie po okolicy. Śnieżne zabarwienie idealnie wręcz zgrywa się z porannymi białymi oparami, dzięki czemu znacznie łatwiej im podejść nieświadome niczego ofiary. Zdobyte pożywienie zjadają na miejscu, a to, czego nie mogą dojeść, zanoszą do swoich spichlerzy ulokowanych pod ziemią […].

Gdy do lasów zawita zima wraz z orszakiem złożonym z zamieci, lodu i obfitych opadów śniegu, te drobne bestyjki coraz częściej zapuszczają się w pobliże wiosek i górskich osad, gdzie podczas nocnych eskapad poszukują pożywienia w stodołach, oborach, kurnikach i spiżarniach. Ze względu na wrodzoną inteligencję bez problemu omijają zastawione pułapki i przeszkody, dobierając się do zapasów zgromadzonych przez gospodarzy. Dlatego też, gdy podczas zimowych wieczorów mieszkańcy Kotliny, siedząc przy kominku w swoich drewnianych izbach, usłyszą delikatne, ciche stąpanie na strychu czy szmery dochodzące z piwnicy, nie powinni się lękać. To zapewne hałas harcujących Łaśników, a nie wizyta uporczywych strachów z zaświatów.

[fragmenty pochodzą z Bestiariusza Jeleniogórskiego, tom 1]