Złudniki to niewielkie Bestie zamieszkujące zalesione tereny Kotliny. Między drzewami zaczynają grasować wraz z nadejściem wiosny, gdy pierwsze kwiaty przebijają się na powierzchnię ziemi, zwiastując w ten sposób nadejście cieplejszych dni. Jak większość bytów, tak i te, wyruszają na żer kilka chwil przed wschodem słońca, gdy poranne obłoki życzliwie tulą się do okolicy. Żywią się spróchniałymi gałęziami, liśćmi, które ubiegłej jesieni za namową wiatru pokryły runo leśne czy wyschniętą na wiór korą, leniwie odrywającą się od pni najstarszych drzew. Do tego uwielbiają popijać rześką rosę ochoczo zbierającą się o poranku na liściach paproci, czy wylizywać gęstą i aromatyczną żywicę sączącą się z drzew iglastych. 

Poruszają się niezdarnie, krótkimi seriami skoków. Są bardzo nieufne i niezwykle płochliwe. Za wszelką cenę unikają bezpośredniego kontaktu z Jelarzami. Gdy jednak dochodzi do przypadkowego spotkania, mają wypracowany bardzo ciekawy system obronny, który pozwala im niepostrzeżenie czmychnąć ze strefy zagrożenia. 

Gdy czują się osaczone, ich futro zaczyna mienić się olśniewającymi kolorami, które mają za zadanie przyciągnąć i skupić na sobie wzrok nieproszonego gościa. Widok rozświetlonych kosmyków, połączony z promieniami wschodzącego słońca przeszywającymi leśny mrok, jest tak rozkoszny, że nie sposób od niego oderwać oczu. Obserwator wpada w głęboki trans, podczas którego w jego ciele uwalniane są pokłady szczęścia zalewające wszelkie zakamarki duszy, niczym fale tsunami. Przyjemne uczucie, połączone z wewnętrznym ciepłem, które mu towarzyszy, sprawia, że zapatrzona ofiara pogrąża się w pewnego rodzaju hipnozie. Zmysły, na krótki moment, odrywają się od rzeczywistości, a jedyne co się liczy, to podziwianie świetlistego spektaklu emanującego z ciała Złudnika. 

Gdy byt stwierdza, że agresor tkwi w wystarczająco silnym omamieniu, blask jego futra zaczyna powoli gasnąć. W momencie, gdy nieświadomy niczego wędrowiec przebudza się, stwór jest już niemal całkowicie przezroczysty, przez co zlewa się z otaczającym go światem. Dzięki takiemu zabiegowi, mogą w spokoju oddalić się od potencjalnego zagrożenia bez obaw, że napotkany nieproszony gość wyruszy za nimi w pogoń.

[Bestia i opis pochodzą z Bestiariusza Jeleniogórskiego Tom II.]