Widziadło to smętna mara, która objawia się tuż przed końcem życia Jelarza. Gdy byt ten wyczuwa nadchodzącą śmierć wyłania się z gęstych i mrocznych mgieł i zaczyna krążyć w pobliżu domostwa nieszczęśnika. Najczęściej wybiera korony najbliżej znajdujących się drzew, z których może swobodnie czynić obserwacje, jak i dać się dostrzec. Bestia ta jest widoczna jedynie dla konającego, inni domownicy nie są w stanie jej ujrzeć, jednak mogą wyczuć jej obecność poprzez mroźny powiew powietrza ciągnący się za zjawą.

Zdarza się również, że Widziadło niespodziewanie ukazuje się młodym Jelarzom w sile wieku. Jest to jednoznaczna przestroga, że w ciągu najbliższych dni może spotkać ich tragedia, jakiś nagły wypadek mogący zakończyć ich rozkwitające dopiero życie.

Dlatego po ujrzeniu zwidy warto zamknąć się na jakiś czas w domu, nie podejmować ryzykownych działań i nie kusić losu, gdyż ci którzy ignorują jej znaki kończą marnie.

Mieszkańcy Krainy Wiecznych Mgieł wierzą, że mara jest pewnego rodzaju przewodnikiem, który wyczekuje, aż dusza śmiertelnika opuści ciało, by następnie mógł przeprowadzić ją przez niepoznany świat znajdujący się po drugiej stronie mgieł. Powiada się, że pojawia się na kilka dni przed śmiercią by konający miał szansę pożegnać się z najbliższymi, pogodzić z wrogami, wyznać prawdę okłamanym i doprowadzić do końca inne ze swych spraw, które mogłyby dręczyć jego duszę za mgłą.

Wielu ze skrybów badających jelarskie zwoje powiada, że Bestia instynktownie wyczuwa zło i pogardę przepełniającą wnętrze umierającego. Gdy natrafi na taką duszę pomaga jej przekroczyć granicę światów, jednak, gdy tylko znajdują się po drugiej stronie niespodziewanie ulatnia się przerywając niedokończoną wędrówkę, skazując tym samym porzuconą duszę na tragiczny los Śpiącego obarczony wieczną tułaczką niemającą głębszego celu. [o Śpiących wspominałem w Tomie I]

[Fragmenty pochodzą z Bestiariusza Jeleniogórskiego Tom 2]