Mgłosiew jest jednym z karkonoskich Tytanów zamieszkującym najwyższy szczyt Gór Olbrzymich. Stworzony przez Dawnych z wiatru, pyłu i chmur okalających Śnieżkę, co noc służy swym twórcom w mistycznych obrzędach inicjowanych tuż po zapadnięciu zmroku. Obrzędach podczas, których Dawni zaklinają mgły, sprawiając, że zwykłe mleczne obłoki wypełniają się niezbędną dla funkcjonowania Kotliny magią. Gdy ich gusła dobiegają końca do akcji wkracza Mgłosiew. To właśnie dzięki jego wysiłkom mgła zostaje zrzucona ze Śnieżki i rozsiana po całej Krainie Wiecznych Mgieł. […]

Bestia ta rozdziawia swoją ogromną paszczę, a następnie zasysa otaczające ją mleczne opary. Gdy magiczna substancja zostanie pochłonięta przez Tytana, napina z całej siły wszystkie swoje mięśnie. Jego policzki nabrzmiewają niczym dwa potężne głazy, a oczy rozszerzają się rozpalając swym blaskiem ciemność pokrywającą okolicę. Dzięki zgromadzonym w ten sposób pokładom energii, wydmuchuje białe opary generując żywiołowe wietrzysko, które transportuje mgły, by te jeszcze przed wschodem słońca wypełniły całą Kotlinę. Gdy obłoki zostają rozsiane, Mgłosiew opadnięty z sił, ospałym i powolnym krokiem udaje się do swej pieczary ulokowanej w zboczu góry, gdzie przykryty skalnym rumowiskiem w spokoju i ciszy regeneruje siły przed kolejną pracowitą nocą. […]

[fragmenty pochodzą z Bestiariusza Jeleniogórskiego Tom 2].