[fragmenty pochodzą z Bestiariusza Jeleniogórskiego Tom 2, który będzie można zamówić pod koniec 2020].

Gwir jest marą wędrowną, której sezonowe siedlisko w tych okolicach znajduje się na szczycie Wielkiego Kamienia – miejsca niezwykłego, słynącego na całą Kotlinę z silnego i osobliwego uroczyska. Bestia ta mieszka w pieczarze znajdującej się pod kamienną wieżą wzniesioną przez samego Izerza w latach dawnych. Każdej bezchmurnej nocy opuszcza ona schronienie by następnie przemierzając nocne przestworza móc ujarzmić swój niewybredny apetyt. Z wielką uwagą wypatruje na nieboskłonie dojrzałych gwiazd, wiszących dosłownie na włosku. Gdy dostrzeże odpowiednio dorodny okaz, wtedy podlatuje do zdobyczy i strąca ją swoimi wielkimi rogami. Wyłuskana w ten sposób gwiazda spada z firmamentu pociągając za sobą jasną smugę gwiezdnego pyłu. I to właśnie ten pył jest tak skwapliwe przez Bestię wyłapywany, gdyż stanowi jedyne pożywienie Gwira, bez którego zmora nie miałaby racji bytu. Dlatego zbierając kosmiczny opad stara się nie zmarnować z niego ani jednego okrucha pospiesznie łapiąc go w swe rozpostarte zwiewne odzienie utkane z księżycowego światła.

Wraz z nadejściem ciepłych i pogodnych nocy coraz więcej gwiazd osiąga dojrzałość, a co za tym idzie o wiele częściej spadają wraz z towarzyszącymi im świetlistymi warkoczami. Gdy lato na dobre zadomowi się w Kotlinie, trafiają się noce, podczas których spadających gwiazd i pyłu przez nich niesionego jest tak dużo, że żołądek Bestii nie jest w stanie ich pomieścić. Wtedy to uzbieraną nadwyżkę składuje w granitowej wieży górującej nad okolicą. Zmagazynowany przysmak jest zapasem na cięższe dni, gdy gruba warstwa ołowianych chmur zakrywa nieboskłon na dłuższy czas pozbawiając Gwira dostępu do świeżych, soczystych gwiazd.

Bestia ta choć nie posiada agresywnego usposobienia, z wielką uwagą chroni zgromadzony przez siebie skarb. Nie pozwala zbliżyć się do wieży nikomu, kto wyruszył z zamiarem złupienia drogocennych zapasów. A mając na względzie fakt, że gwiezdny pył posiada niezwykłe magiczne właściwości, chętnych na łakomy kąsek nie brakuje. Jednak bardzo trudno jest przechytrzyć Bestię i dostać się do środka granitowej budowli. Gdy łowcy przygód zostają wypatrzeni przez marę, ta nie jest skłonna do okazywania litości i z wielką siłą zrzuca pochwycone ciało w przepaść. Siła odrzutu potrafi być tak wielka, że truchła nieszczęśników nierzadko dolatują do podnóża Szklarskiej Poręby. Dlatego też wyprawa po gwiezdny pył do zadań łatwych i przyjemnych z pewnością nie należy i warto dwa razy się zastanowić, czy niecny cel wędrówki jest wart swej wielkiej ceny, którą może przyjść zapłacić.